Nie lubię kupować książek i dlaczego

Zbliżają się moje urodziny i mama zapytała co chciałabym dostać sugerując od razu, że chciałabym dostać bransoletkę. Ale co miałabym robić z tą bransoletką? Nosić bym ją miała? Noszenie bransoletek jest nudne i nierozwojowe. I nie potrzeba mi nadgarstków zdobnych w żelastwo, bo gdybym była rzeźbą, to byłabym parą majestatycznych nadgarstków. Jeszcze nigdy nie widziałam wystrojonej w cokolwiek rzeźby.
I nasza kilkusekundowa wymiana myśli stanęła na Sandmanie zamiast bransoletki. Reszta książek ze zdjęcia jest ode mnie dla mnie. Czytaj dalej Nie lubię kupować książek i dlaczego

Wysypisko #1

Bywa mi się być leniuszkiem zgniluszkiem tak, jak zdarza mi się niemoc. Jedno i drugie jest powodem tego zbiorowego wpisu, chociaż największym powodem jego powstania jest jednak niemoc. Są książki o których chcę bardzo, ale nie umiem. Takie zbiorcze, krótkie wpisy chyba nie są najgorsze, co? Raz na jakiś czas wysypię tutaj swoje zgniluszenie i niemoc. Czytaj dalej Wysypisko #1

Bzdurzeń ulubione

Pytać o ulubioną rzecz, to jak pytać ojca które dziecko bardziej kocha. Zwykle pytamy o ulubione w liczbie pojedynczej, a odpowiadamy w mnogiej. I ja tak odpowiem i nawet opowiem. A to wszystko o pierwszych ulubionych zdaniach. Możliwe, że większość uzna wpis za pokpiony, bo posiłkowałam się jedynie tymi książkami, które mam na regale, ale prawda jest taka, że nie mam zwyczaju zapisywać sobie pierwszych zdań, a i cytatów nawet jeżeli ładne (czego potem rzecz jasna żałuję). Czytaj dalej Bzdurzeń ulubione

Lady Day śpiewa bluesa

Pierwsze zdanie: „Mama i tatko ochajtali się za młodu.”

Nie miała łatwego życia. Urodziła się w kraju uprzedzeń, kwitnącego rasizmu i niewolnictwa. I była czarna. Była też młodsza od swojej mamy o jedyne trzynaście lat i była też zupełnie bezbronna, kiedy w wieku dziesięciu lat została zgwałcona, trafiając za to do więzienia. Nie miała łatwego życia, ale znała jego wartość. Kochała i walczyła o nie. Od początku była gwiazdą i miała tego świadomość. Była gwiazdą charakterną, która mogłaby dać w mordę jeżeli byłaby taka potrzeba. Była gwiazdą pyskatą i odważną.
Muzykę czuła od wczesnych lat, kiedy to poświęcała zarobione i bardzo potrzebne pieniące na słuchanie płyt w salonie burdelu.
Była niewolnikiem, prostytutką, narkomanką i najjaśniejszą z gwiazd bluesa. Czytaj dalej Lady Day śpiewa bluesa

Autostopem przez galaktykę -Douglas Adams

Pierwsze zdanie: „Hen, daleko, w nieobjętych przez mapy peryferiach niemodnego końca Zachodniej Spirali Galaktyki świeci małe, nieciszące się uznaniem, żółte słońce.”

Świat skończył się w czwartek, a Artur mruczy, że „Dziś musi być czwartek (…) Z czwartkami nigdy nie umiałem sobie poradzić”. Dobrze za to poradził sobie z kładzeniem się przed buldożerem mającym wyburzyć jego dom (po chwili leżenia poszedł pić piwo) i informacją, że jego wieloletni przyjaciel Ford (z którym pił to piwo) jest tak naprawdę kosmitą. A Ziemia się kończy, bo we Wszechświecie buduje się międzygalaktyczna autostrada!
3,2,1 PUF! Można budować. Czytaj dalej Autostopem przez galaktykę -Douglas Adams

Proszę mnie przytulić – Przemysław Wechterowicz

Pierwsze zdanie: „Pewnego wiosennego poranka, gdy słońce szczotkowało właśnie swoje zęby, Tata Niedźwiedź zapytał: – Synu, czy wiesz, jaki jest najlepszy sposób na udany dzień?”

Tulić można bardzo, albo na pół bardzo, można w szyję, z półobrotu, w plecy, albo ramiona. Czule bardzo, albo całkiem nie. Z miłości, przyjaźni, w uczuciach większych i tych całkiem małych. Zachowawczo, niechętnie, z odrazą. Tulić można o pustym brzuszku, smutnej głowie, w kołdrę na kształt człowieka, albo najbardziej rozczulające psie oczka na świecie. I siebie samego, jeżeli ma się taką umiejętność.  Na tysiąc sposobów można te tulanki. Czytaj dalej Proszę mnie przytulić – Przemysław Wechterowicz

Gratka dla małego niejadka – Emilia Dziubak

Wolę sobie nie wyobrażać  jak muszą się męczyć rodzice, których dzieci jedzą tak, że brzuszek na koniec nadal pozostaje pusty. Pewnie w tych męczarniach staja na uszach i to bez większego powodzenia. Nie trzeba chyba tłumaczyć, że te wszystkie mało żarłoczne brzuszki trzeba jedzeniem zainteresować.
Emilia Dziubak interesuje ciekawie, twórczo i przede wszystkim przepięknie. Czytaj dalej Gratka dla małego niejadka – Emilia Dziubak