21 wierszy miłosnych

Nijak nie czuję się kompetentna. Brakuje mi wrażliwości, żeby czytać poezję i ją rozumieć. Zrobiłam sobie kakao i podzieliłam kiwi na cztery, żeby żebym może od tego kakao i kiwi miała wrażliwość taką bardzo, jakiej bardzo nie mam. Przeczytałam dwadzieścia dwa (nie daj się zwieść tytułowi) wiersze Rich i wiem, że jak się czyta o miłości, to nie potrzeba ani włochatych owoców, ani wrażliwości takich bardzo.

Rich jest urzekająca. Kobieta wspomina do kobiety ,co zresztą widać po pięknej, sugestywnej okładce. Bo te wiersze są trochę jak pocztówki ze wspólnych uczuć i rzeczywistości ręka w rękę. Rich wydobyła uczucia w tak sugestywny sposób, że te uczucia czytelnik może namacać własnymi emocjami. Ponieważ emocji jest cały ocean, to odbiór jest jakby wyraźniejszy i – co tu dużo mówić – dotkliwszy. Czytanie tych wierszy jest też w pewien sposób krępujące. Są osobiste i miejscami zawstydzająco intymne. Poruszają trudną kwestię egzystencji lesbijskiej, która jak pokazuje Rich, jest tak naprawdę do przewalczenia silnym uczuciem i przekonaniem, że jest się w tym uczuciu wytrwałym, dojrzałym i na przekór.

Moje wyobrażenia o poezji miłosnej (nie wiem, czy to dobre określenie) za każdym razem były tkliwe i infantylne. Zawsze mi się wydaje, że pisząc o uczuciach jest się oderwanym od goryczy, żalu i gniewu. Rich miesza wielką łychą to wszystko z pięknem miłości i dlatego infantylność ustępuje czemuś doskonale dojrzałemu, czemu warto się poświęcić niekoniecznie czując się kompetentnym. Tak jak ja.

Advertisements

Autor

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s